Wybierz kategorię, która Cię interesuje
Czym nie karmić psa? 0
Czym nie karmić psa?

Czym nie karmić psa?

Aby każdy z nas, psów, poprawnie się rozwijał i miał dobre samopoczucie, potrzebujemy pełnowartościowych posiłków. Ważne jest więc, aby świadomie wybierać dla nas produkty, bez względu czy decydujesz się przyrządzać swojemu pupilowi posiłki samodzielnie czy podawać gotowe produkty. 

Prawidłowa porcja dla Twojego psa powinna zawierać przede wszystkim białka zwierzęce (jesteśmy drapieżnikami, więc potrzebujemy mięsa lub ryb), tak zwany balast pokarmowy (czyli warzywa), tłuszcze roślinne (co ważne – nie smażone) oraz sole mineralne i witaminy. Pytanie brzmi, czego w takim razie nie powinniśmy spożywać?

Czym nie karmić psa?

Jest kilka produktów, które może i Wy ludzie lubicie i ich potrzebujecie, ale my psy stanowczo mówimy im „nie”.
Dlaczego?
Zasadniczą kwestią jest tu nasz układ trawienny, który różni się od ludzkiego - jest przed wszystkim znacznie krótszy (w zależności od rasy psa, stanowi 2,5% - 7% jego całkowitej masy ciała, w przypadku człowieka to aż 12%!).

Ponadto, między ludźmi a psami zachodzi jeszcze wiele innych różnic anatomiczno-fizjologicznych, o których opowiem w następnym artykule.

Wracając do tematu, czym nie karmić psa?

1. Kaszami
Szczególnie tych z nas, którzy mają wrażliwy przewód pokarmowy. To właśnie te produkty są tymi, najmniej przez nas trawionymi. Niezwykle mocno obciążają nasz układ trawienny. Co to oznacza? Z naszej kuwety wydobywają się niezwykle intensywne zapachy. Ale nie tylko o zapachy tu chodzi. Z nimi wiążą się psie bóle brzucha, brak apetytu czy psie humorki. Pod żadnym pozorem nie podawajcie im szczeniakom! Ich układ pokarmowy raczej tego nie wytrzyma. Możecie dodawać je do posiłku, ale w naprawdę niewielkich ilościach.

2. Przyprawami
Jak dla mnie, jedzenie w samo w sobie jest wielką przyjemnością i z łapą na sercu przyznaję, że nie potrzebuje psuć sobie smaku przyprawami. Te, zdecydowanie są przeznaczone dla Was - ludzi. A zdarza się Wam częstować nas resztkami Waszych posiłków, prawda? Wiem, że jesteście tego nieświadomi, ale to prowadzi do różnorodnych chorób nerek. Wiecie, ile soli na dzień potrzebujemy? Jest to zaledwie 0,2g/kg masy ciała. Niewiele, prawda?

3. Pestkami owoców
Im mniejsza psina, tym groźniejsze dla niej ilości cyjanku, które znajdują się w pestkach owoców. Co prawda, mogłeś być świadkiem tego, jak Twój pies próbuje wydłubać z jakiegoś owocu pestki. Sam czasem też próbuję dostać się do pestek. W jakim celu? Otóż, pestki pomagają nam w walce z infekcjami przewodu pokarmowego. Kiedy czuję więc, że w moim brzuchu zaczyna dziać się coś dziwnego, szukam owoców z pestkami. Jednak zbyt duża ilość, jest dla każdego z nas niebezpieczna. Na początku wywołuje problemy z oddychaniem, potem zapaść i może prowadzić nawet do nagłej śmierci. Dlatego warto zerkać na psa, gdy już dorwie się do pestek.

4. Roślinami strączkowymi
Działają na nas dokładnie tak jak na ludzi, czyli wywołują wzdęcia. Dlaczego? Bo są ciężkostrawne. Jeżeli dla człowieka wszelkiego rodzaju grochy i fasole są naprawdę ciężkostrawne, to pomyśl jak trudno jest poradzić sobie z nimi naszemu przewodowi pokarmowemu. Jest on znacznie krótszy i jeszcze mnie przystosowany do trawienia takiego pokarmu.

6. Cebulą oraz czosnkiem
Czyli znów zwracam uwagę, że talerz człowieka nie stanie się psią miską. Nigdy! Przecież codziennie widzę, co dodajecie do tych swoich sosów, zupek i zapiekanych dań. I widzę jak bardzo korci moich właścicieli, by oddać nam wszystko to, co ugotowali za dużo. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Otóż, cebula i czosnek zawierają tiosiarczan sodu (cud, że zapamiętałem tę nazwę!), które sprawiają, że nasze psie krwinki czerwone się rozpadają. Co za tym idzie? Niedotlenienie.

7. Czekoladą i kakao
Jak zauważyłem – przysmak dzieciaków! Nie wiem jak te wyroby na nich działają, ale u psów pobudzają pracę serca. Gdy zjemy za dużo, serducho może nie wytrzymać. Jak rozpoznać, że Twój pies zjadł za dużo czekolady? Pierwsze objawy to głównie wymioty i biegunka. Jeśli to zauważysz, udaj się jak najszybciej ze swoim pupilem do lecznicy. W przeciwnym razie może skończyć się to krwotokiem wewnętrznym.

8. Awokado
O tym czymś dowiedziałem się stosunkowo niedawno, jak moja Pani stwierdziła, że od dzisiaj odżywia się zdrowo i je jedynie zdrowe tłuszcze. Więc stwierdziłem, że spróbuję. Jak się okazało, źle się ta próba dla mnie skończyła. Zaczęło się niewinną biegunką, skończyło na wizycie u weterynarza i wyjątkowo bolesnym zastrzyku. Nie polecam. Ale co by nie wyszczekać, dowiedziałem się, że wszystkie części tego owego (ponoć zdrowego) awokado są dla psa trujące. Rozumiecie to? Niewiele brakowało, żebym się zatruł czymś, co przez Was uważane jest za super zdrowe!


Podsumowując, jeśli decydujecie się gotować sami jedzenie dla  waszych czworonogów, nie eksperymentujcie za bardzo. Zapomnijcie o przyprawach, grzybach, orzechach makadamia i wszystkich wymienionych wyżej produktach. A właściwie dla bezpieczeństwa Waszych pupili, sprawdźcie czy każdy nowy produkt, jaki dodajecie do diety, jest bezpieczny dla psa. A jeśli jest, zacznijcie od małych ilości. Każdy z nas może mieć inne nietolerancje i każdego przewód pokarmowy będzie inaczej reagował na dany produkt.

 

PIES LUCKY

Komentarze do wpisu (0)

Newsletter
Chcesz więcej porad dotyczących:
- żywienia,
- zdrowia,
- wychowania pupila?

Podaj swój adres e-mail!
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl